Od woreczków z prezentami do ponad 400 odmian
Benidorm, 2016
Benidorm. Słońce, plaża, wieżowce... i growshop: Optigarden. Był nasz (dopóki kilka lat później go nie odsprzedaliśmy), a sprzedawaliśmy w nim to co zawsze: nawozy, podłoża, lampy, growboxy, narzędzia.

Nasiona? Tych nie sprzedawaliśmy. Rozdawaliśmy je klientom w prezencie. Im więcej kupiłeś, tym więcej ci skapnęło.
Tyle że kiepski prezent to żaden prezent. Więc kombinowaliśmy, jak się dało, żeby te nasiona trzymały poziom: uznane banki i kilku breederów, których poznaliśmy po drodze i którzy mieli naprawdę dobrą genetykę.
Woreczki podpisane markerem
Nawet nie wiemy kiedy, a uzbierało się ponad dziesięć odmian. Pakowaliśmy je w przezroczyste woreczki strunowe, z nazwą wypisaną ręcznie permanentnym markerem. Żadnych ładnych opakowań.
I stało się to, co musiało się stać: klienci Optigardenu wracali z pytaniami. „Ej, co to były za nasiona? Z jakiego banku? Gdzie mogę je kupić?”
Te woreczki potrzebowały nazwy. Marki, którą ludzie zapamiętają i o którą będą pytać.
Długo się nie zastanawialiśmy. Kupowaliśmy i produkowaliśmy nasiona hurtowo, w dużych ilościach, a po angielsku to „bulk”, więc to słowo musiało się znaleźć w nazwie. Bulk Seed Bank już istniał, więc zostaliśmy przy Bulk Genetics. Pasowało jak ulał. Zarejestrowaliśmy bulkgenetics.com, żeby nikt nam go nie sprzątnął sprzed nosa... i dalej rozdawaliśmy nasiona, jakby nigdy nic.
2020: lockdown i 50 odmian
Przeskakujemy kilka lat. COVID, lockdown, opuszczone rolety. A my z ponad 50 odmianami: feminizowanymi, automatami i CBD.
Wyjście było oczywiste: sklep internetowy. Nasiona, które przez lata rozdawaliśmy w growshopie, dostały wreszcie własny sklep i po raz pierwszy można było je kupić. Na stronie Optigardenu nie mogliśmy ich oferować ze względów prawnych i reklamowych (wiadomo, Google i Meta), więc Bulk Genetics wprowadził się na swoje.

I zadziałało. Lepiej, niż się spodziewaliśmy. A przecież nie byliśmy jeszcze prawdziwym „bankiem”: dalej mieliśmy nasze woreczki strunowe i nasz marker. Wszystko ręcznie, wszystko po domowemu. Zresztą więcej nie chcieliśmy: dobra genetyka w przystępnej cenie.
I wtedy zaczęło się szaleństwo
Kiedy strona ruszyła, złapaliśmy bakcyla. Najpierw szukaliśmy breederów z klasykami. Potem specjalistów od amerykańskiej genetyki. Później tych konkretnych odmian, o które klienci pytali w kółko. Aż w końcu przepadliśmy na dobre: obsesja, żeby mieć coraz więcej odmian. Ale zawsze dobrej jakości.
Bo ofert nam nie brakowało. Przez te lata napisały do nas dziesiątki breederów. Nie da się jednak przetestować wszystkiego, więc ustaliliśmy prostą zasadę: współpracujemy tylko z zaufanymi breederami i bankami, takimi, których spotykasz na targach albo o których słyszeliśmy same dobre rzeczy. Bez ryzyka.
Dziś: ponad 400 odmian i wciąż przybywa
Mamy rok 2026, a nasz katalog przekracza 400 odmian. Co miesiąc dochodzą nowe. Niektóre się wyczerpały, bo ich breederzy przestali je produkować, ale nie spisujemy ich na straty: chcemy je uratować.
Cel jest wciąż ten sam co przy tamtej ladzie w Benidorm, tylko w większej skali: zebrać jak największą kolekcję genetyk i oddać ją w twoje ręce.
Ponad 25 lat doświadczenia
Bulk Genetics powstał w 2016 roku, ale ludzie, którzy za nim stoją, sprzedają nasiona od 2001 roku, we wcześniejszych projektach. Ponad 25 lat uprawy, wymian, targów i pasji do tej rośliny. To doświadczenie jest sitem, przez które przechodzi każda odmiana trafiająca do katalogu.
Jak wybieramy naszą genetykę
Breederzy, z którymi pracujemy, współpracują z dużymi bankami nasion. Selekcja stawia na dobry profil terpenów i kannabinoidów, wigor i stabilność. Zbiór i selekcja nasion odbywają się ręcznie. A jeśli któreś nie wykiełkuje, masz za sobą naszą gwarancję kiełkowania.

Większe opakowanie, niższa cena
Wielkie klasyki, indiki, sativy i największe hity sezonu, w wersjach feminizowanych, automatów, Fast Version, regularnych i CBD. Kupujemy hurtowo, więc cena za nasiono spada z każdym większym opakowaniem.
Ocalić genetykę
Prohibicja postawiła wiele klasyków na krawędzi zniknięcia. Im więcej nasion krąży, tym większa szansa, że ta genetyka przetrwa. Dlatego każda odmiana, którą ratujemy, to dla nas małe zwycięstwo.
Starych nawyków się nie zmienia
Zaczynaliśmy od rozdawania nasion w growshopie. Dziś je sprzedajemy, ale prezenty zostały:
- Prezent do każdego zamówienia i darmowe nasiona od 30 €
- Dyskretna wysyłka, bez logo i bez wskazówek, co jest w środku
- Paczka gotowa w 24 h, z numerem śledzenia
- Gwarancja kiełkowania
Gdzie nas znajdziesz
Jesteśmy GLOBAL WEB MARKT, S.L., z siedzibą w Mislacie (Walencja, Hiszpania). Napisz do nas na [email protected] albo przez naszą stronę kontaktową.
Chcesz wiedzieć, co myślą o nas klienci? Sprawdź na eKomi i na GrowDiaries.
Nasze nasiona są sprzedawane jako przedmioty kolekcjonerskie. Informacje w katalogu są przeznaczone dla kolekcjonerów oraz dla hodowców w krajach, w których uprawa konopi jest legalna.